Tu jestem: Strona startowa > „Śląskie gody – Boże Narodzenie”- lekcja muzealna

„Śląskie gody – Boże Narodzenie”- lekcja muzealna

Na początku grudnia uczniowie klas szkoły przysposabiającej do zawodu odwiedzili  Muzeum w Rybniku.Tam odbyła się lekcja muzealna "Śląskie gody – Boże Narodzenie".Pani prowadząca zajęcia przedstawiła uczniom zwyczaje i obrzędy związane ze Świętami Bożego Narodzenia oraz poprzedzającym je czasem Adwentu.

Lekcja odbyła się w sali, w której odtworzono śląską kuchnię z charakterystyczną "garniturą" kuchenną, m.in. byfyj i stary piec na węgiel, na którym gotowano obiady.Niektórzy uczniowie pamiętają taki mebel stojący u ich babci i dziadka w kuchni. Stół był przybrany świątecznie, pod białym obrusem sianko, a pod stołem… siekiera – na szczęście w nowym roku.

     

Uczniowie dowiedzieli się jak w czasie Adwentu oczekiwano na święta, jak rodzinnie pieczono i ozdabiano pierniki.Ozdabiano je białym lukrem, malowano  pejzaże, stare chaty w otoczeniu świerków. Tradycyjnym podarunkiem dla przyjaciół było duże piernikowe serca ozdobione różą z marcepanu.Uczniowie zwrócili też uwagę na ozdoby choinkowe tak różne od dzisiejszych: orzechy owijane "pozłótką", łańcuchy ze słomy i kolorowej bibułki.
Wieszano też na choinkę pierniki,cukierkiijabłuszka.Najpiękniejsze bombki i ozdoby na sztucznych choinkach, nie oddadzą nastroju tamtych lat. Wtedy zamiast lampek elektrycznych palono świeczki a zapach żywej choinki roznosił się po całym domu.

   

Na kolację wigilijną obowiązkowo była zupa siemioniotka, kapusta z grochem i grzybami, karp, kompot z suszonych śliwek oraz makówki – śląski specjał, nigdzie nie spotykany w innych regionach kraju. Teraz makówki są znacznie bogatsze od tych z dawnych lat. Tamte składały się z bułki, mleka, maku, wanilii i cukru. Nie zawsze dodawano bakalie. Obecnie w makówkach jest dużo rodzynek, orzechów, migdałów i kokosu.

     

Czasy się zmieniają, aby tylko o tradycji nie zapomnieć.
W czasie trwania lekcji w tle słyszeliśmy śpiewaną kolędę "Cicha noc…" – przypomniały nam się zapachy i rodzinna atmosfera wigilijnego wieczoru. Można by jeszcze dużo pisać…  Uczniowie byli bardzo aktywni, opowiadali o zwyczajach w swoich domach, dodatkowym naczyniu dla zbłąkanego gościa, uczestniczeniu w Pasterce oraz mówiących ludzkim głosem zwierzętach gospodarskich. Święta Bożego Narodzenia zawsze były wielkim przeżyciem. W tym przypadku tradycje są przestrzegane do dziś.

Opuszczając muzeum zajrzeliśmy jeszcze na chwilkę na wystawę "Rybnik Nasze Miasto" – chłopcy pamiętając o niedawnym święcie górników zrobili sobie zdjęcie pamiątkowe.

 

Dziękujemy pracownikom Muzeum w Rybniku za pięknie przeprowadzoną lekcję. Wycieczkę zorganizowała nauczycielka pracująca w bibliotece szkolnej, pani Dorota Porwoł a opiekunem uczniów była pani Krystyna Palarz.